piątek, 16 maja 2014

Komunikat EXTRA Dotacja z PUP przyznana

W dniu dzisiejszym dotarły do mnie dobre wieści. Od początku tego roku pomagałem pewnemu przedsiębiorcy w procesie ubiegania się o dotację na działalność gospodarczą z Powiatowego Urzędu Pracy. Cały proces zakończył się sukcesem.


Aby, otrzymać dotację w wysokości 20,5 tys PLN potrzebne były dwa podejścia. Całość wymagała ok. 100 godzin pracy nad wnioskiem. Wniosek pełnił również rolę biznes planu. Nie jest to mój pierwszy kontakt z biznesem. Już wcześniej podejmowałem się, na przykład przygotowywania biznes planów. Jest to jednak pierwszy projekt, który wprost przełożył się na efekt, z czego jestem bardzo zadowolono. Dodam, że działalność ma dotyczyć usług taxi na terenie Śląska.




Za przedsiębiorcę trzymam kciuki, a osoby zainteresowane otwarciem działalności namawiam do skorzystania z pomocy finansowej przy otwieraniu działalności gospodarczej. Polecam się również przy pisaniu biznes planów i pomocy przy przygotowywaniu wniosków do PUP.

Więcej o biznesplanach i dotacjach z PUP znajdziecie już nie długo na moim blogu, w ramach nowej serii artykułów.

poniedziałek, 12 maja 2014

Dom energooszczędny – program nabiera tępa, jak rozpocząć?



Free Picture: White House ID: 183479
Budowa domu to jedno z najbardziej złożonych przedsięwzięć, z którym zdarzy się nam zmierzyć w ciągu życia. Dobre przygotowanie i prze - myślenie wszystkich założeń projektu to podstawa, aby w fazie realizacji nie popełniać błędów. Od razu trzeba sobie powiedzieć, że nie ma budowy, która od początku do końca idzie według planu. Tym bardziej, ważnym jest przygotowanie się do realizacji inwestycji. Dziś pierwszy etap, kluczowy dla realizacji inwestycji wspólnie z bankiem, przygotowanie harmonogramu rzeczowo finansowego.

 
O kredycie na budowę domu energooszczędnego pisałem już kilka razy. W artykule Dopłaty do domów energooszczędnych już startują przybliżałem pilotażowe założenia programu, jeszcze przed wprowadzeniem. W kolejnym artykule Kredyty na dom z dotacją krok po kroku już nieco konkretniej zapoznawałem zainteresowanych z kosztami banowymi związanymi z kredytem. Ostatnia informacja, Domy dotacja ile i dla kogo? miała nakreślić podstawowe wymagania stawiane beneficjentom dotacji. Aktualnie mam przyjemność prowadzić dwie realizacje budowy domów energooszczędnych i widzę, z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć moi klienci.

Realizacja inwestycji budowy domu zaczyna się na etapie wyboru działki. Ja jednak tak się wgłębiać w temat nie będę. Klient przychodzący do banku etapy wyboru, zakupu działki, wyboru projektu domu, pozwoleń musi mieć już za sobą. W większości przypadków klienci o kredyt hipoteczny zaczynają się ubiegać w chwili przed realizacyjnej, wbiciu pierwszej łopaty, lub w trakcie budowy domu. Najważniejsze jest jednak dobre i przemyślane przygotowanie harmonogramu rzeczowo finansowego. Jest to niezmiernie ważne z dwóch powodów.

Po pierwsze bank będzie się spodziewał, że klient proces inwestycyjny zakończy i odda nieruchomość do użytku. Każdemu bankowi zależy, aby klient podejmujący się budowy domu zakończył inwestycje w założonym terminie. Wynika to z tego, iż faktyczne zabezpieczenie kredytu, bank ma dopiero w momencie zakończenia i przekazania budowli do użytku. Z chwilą oddania budowli do użytku mamy do czynienia z nieruchomością gruntową zabudowaną, stanowiącą docelowe zabezpieczenia kredytu. W sytuacji, w której na przykład klient nie zakończyłby budowy, a bank w procedurze sprzedaży wymuszonej miałby sprzedać grunt z budowlą częściowo wybudowaną, może dojść do sytuacji, w której wartość całości (grunt plus budowla) będzie tańsza niż sam grunt. Oczywiście jest to sytuacja hipotetyczna, ale całkiem prawdopodobna.

Drugim powodem, dla którego warto poświęcić sporo czasu na przemyślenie harmonogramu to płynna realizacja fazy inwestorskiej. Im więcej przewidzimy w trakcie przygotowywania harmonogramu od strony terminów i kosztów tym większe prawdopodobieństwo, że w trakcie realizacji nic niemiłego nas nie zaskoczy. Oczywiście wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Bank mimo, że w większości przypadków daje nam dużo czasu na realizację inwestycji, wymaga systematyczności, a rozliczanie kolejnych transz jest ograniczone czasowo. To właśnie transze powodują, że koszty przewidziane na każdy etap budowy domu muszą się bilansować i domykać.

Nie oznacza to jednak, że jeżeli coś w trakcie realizacji inwestycji wystąpi nieprzewidzianego to mamy problem nie do przeskoczenia. W przypadku gdy źle w harmonogramie przewidzimy koszty związane z realizacją jakiegoś etapu budowy, zawsze możemy aneksować umowę. Trzeba pamiętać jednak, że każde zdarzenie nieprzewidziane, cały terminarz realizacji inwestycji przesuwa w czasie, co może mieć wpływ na koszty związane z realizowaną inwestycją. Wpływa to również negatywnie na spokój inwestorów. Za, każdym razem gdy bank musi podjąć decyzję trzeba się liczyć z tym, że straci się na to jeden do dwóch, a w niektórych przypadkach nawet trzy tygodnie.  



Standardy FN15 i FN40 wymuszają na inwestorze realizację inwestycji ze ściśle określonymi standardami dotyczącymi zarówno wykorzystanych materiałów jak i użytych technik budowlanych. To dodatkowo powoduje, że dobre przygotowanie na etapie harmonogramu – rzeczowo finansowego jest niezmiernie ważne. W harmonogramie budowy domu energooszczędnego lub pasywnego trzeba wykazać koszty kwalifikowane w wysokości wnioskowanej dotacji. Tu nie ma miejsca na błędy, bo ewentualne błędy mogą kosztować inwestora dotację. Tak, więc drogi inwestorze, zawsze przykładaj się do przygotowywania harmonogramu i planuj z rozwagą swoją inwestycję.

Jeżeli podobał się wam artykuł to zapraszam do komentowania. Zapraszam na stronę na facebook i kciuki w górę. 

Zapraszam również do wzięcia udziału w ankiecie dotyczącej artykułu ROR – bez kantów, czyli jaki rachunek wybrać?
 

piątek, 9 maja 2014

KOMUNIKAT EXTRA - Bocian nadleciał...



Ostatnio osoby odwie - dzające oddział ogarnęło ornitologiczne zami - łowanie. Jeden klient wspominał o jakiejś kawce. Innym razem drugi klient mówił o programie czapla. Zaczęło mnie zastanawiać, skąd w polskim narodzie nagłe zainteresowanie ptactwem. Przy okazji wizyty kolejnego klienta udało mi się ustalić, skąd ta obsesja ornitologicznymi tematami. Bocian nadleciał...




Wszystkim klientom chodziło o program priorytetowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, BOCIAN. Program ma za zadanie wspieranie rozproszonych odnawialnych źródeł energii. Tym razem nie jest dystrybuowany poprzez Banki, wnioski składa się bezpośrednio w NFOŚiGW. Linki podaje poniżej.



Beneficjentami programu są przedsiębiorstwa (w rozumieniu art. 43 (1) Kodeksu cywilnego) chcące zrealizować inwestycję z zakresu odnawialnych źródeł energii. Nabór wniosków już trwa. Rozpoczął się 1.04.2014, a wnioski przyjmowane będą do 30.09.2014. Więcej informacji dostępnych jest na stronie NFOŚiGW.


Program jest bardzo interesujący. Ja zabieram się do analizy założeń i już na początku czerwca napiszę o „Bocianie” coś więcej.

wtorek, 6 maja 2014

ROR – bez kantów, czyli jaki rachunek wybrać?


W szranki staną trzy zielone Banki. Ścierać się będą o nasze portfele, a w szczególności wydatki i oszczędności. Który rachunek wybrać i dlaczego? Oto dziś pytamy. Można odpo - wiedzieć krótko, najlepszy. Od dwóch lat na polskim rynku bankowym królują produkty typu cash back, – czyli takie, które dają klientowi na sobie zarabiać. Właśnie takim produktom się przyjrzę i podpowiem, który i dlaczego warto wybrać.




Trzy zielone banki to BZWBK, Credit Agricole i Bank Ochrony Środowiska S.A.. Dwa pierwsze Banki w ostatnim czasie prowadzą duże kampanie reklamowe, prezentując swoją oferty kont osobistych. BOŚ kampanie swojego konta miał cztery lata temu i był pionierem na rynku oferty typu cash back w Polsce. Pierwszym i podstawowym kryterium po wprowadzeniu na polskim rynku tego typu rachunków, stało się nie to czy rachunek jest za 0 PLN tylko to ile na tym rachunku zarobimy. BZWBK w ofercie ma „Konto Godne Polecenia”, Credit Agricole konto w promocji „Jesteśmy Gotowi”, a BOŚ „Konto bez Kantów”. Każde konto daje klientowi, możliwość otrzymania premii. Nie są to jedyni gracze w gamie produktów cash back. Ograniczę się jednak do oceny tych trzech banków, ze względu na to, że dwa banki wydają miliony, aby nas do siebie przekonać, a trzeci był pierwszy na rynku.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Ramówka na maj

Wszyscy liczymy na gorący maj. Grille przygotowane? W maju na blogu poruszę następujące tematy:

    • 5.05 „ROR – bez kantów, czyli jaki rachunek wybrać?”
    • 12.05 „Dom energooszczędny – program nabiera tempa, jak rozpocząć?”
    • 19.05 felieton, tak zaskakujący, że nawet ja nie wiem o czym będzie :)
    • 26.05 „Kredyty inwestycyjne dla osób fizycznych, jak się w nich znaleźć”

Macie jakiś dodatkowy temat o którym chcielibyście przeczytać? Piszcie. W każdy poniedziałek po 18.00 nowy artykuł, zapraszam. Tak na dobry początek tygodnia.

W maju rusza program BOŚ EKOSYSTEM, zatem również ten temat, zapewne poruszę.

Zachęcam do komentowania i zadawania pytań. Osoby, które chcą być na bieżąco zapraszam do subskrypcji.

sobota, 26 kwietnia 2014

Koniec kredytu z dotacją 45% na kolektory słoneczne WAŻNY KOMUNIKAT



Już tylko do 30 kwietnia można w Oddziałach Banku Ochrony Środowiska składać wnioski o kredyt na kolektory słoneczne z dotacją 45%.







Wszystkie osoby zainteresowane uzyskaniem kredytu z dotacją namawiam do złożenia wniosku do końca miesiąca. Mimo, że program kończy się pod koniec tego roku, Bank wstrzymuje przyjmowanie wniosku. Limit na przydział dotacji już się kończy.
O kredycie pisałem w postach:


Co trzeba otrzymać od wykonawcy instalacji solarnej?

Kredyt na kolektory słoneczne z dotacją, krok po kroku...



Dla osób które nie zdążą, przypominam, w III kwartale rusza program PROSUMENT w ramach którego również kolektory słoneczne będą dotowane. 


Zachęcam do odwiedzenia Oddziału Katowice.




poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Praktyczny poradnik zakładania lokat

dreamstimefree_83605
Lokata to najprostszy instrument oszczędnościowy. Każdy z nas zna podstawową zasadę funkcjonowania lokaty. Dziś składamy określoną kwotę środków w Banku jutro odbieramy je plus należne odsetki za okres lokaty, proste? Proste, warto jednak pamiętać o kilku regułach oszczędnościowo - inwestycyjnych przy zakładaniu lokat, tak żeby efektywniej zarządzać swoimi kapitałem.




Pierwsza zasada zakładania lokat, którą powinniśmy bezwzględnie przestrzegać, to zakładanie depozytów tylko i wyłącznie w Bankach. Tylko Banki zgodnie z polskim prawem mogą przyjmować środki pieniężne od ludności, tworzyć z nich lokaty, a następnie na tej bazie kreować pieniądz Bankowy. Powierzając środki Bankowi mamy pewność, że spełnia on wszystkie wymogi stawiane tego typu instytucjom finansowym, a są one bardzo rygorystyczne. Wszystkie Banki należą również do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w ramach którego, jeżeli nasza instytucja finansowa zbankrutuje odzyskamy swój depozyt w 100% do 100 000 tys EUR. Proszę zapomnieć o innych instytucjach parabankowych, bo wszyscy wiemy jak to się kończy. Zgodnie ze znanym przysłowiem: "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu".


Po drugie, musimy zawsze pamiętać o dekoncentracji. Nie chodzi mi o podział kapitałów ze względu na rodzaj instrumentu, ale ze względu na kwotę. Jeżeli, na przykład macie 100 tys. PLN do ulokowania w lokacie, to zawsze lepiej jest założyć, na przykład 4 lokaty po 25 tys PLN, niż 1 po 100 tys PLN. Przy założeniu, że wszystkie lokaty będą tak samo oprocentowane. Nigdy nie wiadomo czy jakaś część kapitału nie będzie nam potrzebna i będziemy zmuszeni do rozwiązania lokaty. W takim przypadku lepiej rozwiązać jedną lub dwie lokaty w kwocie 25 tys. PLN i stracić odsetki dla kapitału 50 tys. PLN, niż zerwać jedną na 100 tys. PLN i stracić wszystkie odsetki.


Trzecia zasada, to bycie mobilnym. Słyszeliście wielokrotnie, w telewizji lub radiu, stwierdzenie "oprocentowanie dla nowych środków". Praktycznie wszystkie Banki rozdzielają depozyty na depozyty z nowych środków i depozyty ze starych środków. Różnica w oprocentowaniu to w niektórych przypadkach nawet 0,5%. Warto więc zawsze lokować swoje środki jako nowe środki, lub korzystać z ofert promocyjnych jeśli takowe w Banku są. Lojalność w stosunku do Banku w przypadku naszego kapitału jest nie opłacalna. Nie będę zanadto rozwodzić się odnoście oprocentowania bo każdy z nas jest w stanie ocenić z matematycznego punktu widzenia która lokata jest lepiej oprocentowana. Porównanie aktualnej oferty bankowej z punktu widzenia oprocentowania znajdziecie pod linkiem: OPROCENTOWANIE LOKAT. Proszę pamiętać, że Banki zawsze podają oprocentowanie w stosunku rocznym.


Kolejna zasada dotyczy okresu lokaty i dostosowania go do aktualnej sytuacji gospodarczej. Brzmi poważnie, ale chodzi o podstawy tak naprawdę. Gospodarka rozwija się cyklicznie, zatem pewną cykliczność można dostrzec w oprocentowaniu lokat. Zakładając lokatę należy zawsze wyobrazić sobie co będzie w czasie kiedy lokata będzie się kończyć i co się będzie działo w trakcie trwania lokaty i czy to będą czynniki pozytywnie wpływające na naszą lokatę czy negatywnie. I tak w sytuacji gdy docierają do nas informacje, że gospodarka się rozwija, powstają nowe miejsca pracy i spada bezrobocie, powinniśmy zakładać lokaty na krótki okres. Zabieg ten pozwoli nam dynamicznie reagować na wzrosty i korzystać z nich. W okresie kiedy słychać w mediach, że czeka nas recesja, należy zakładać lokaty na dłuższy okres, dlatego, że zapewne kapitał w gospodarce będzie taniał w celu stymulowania sytuacji gospodarczej. Warto zatem zamrozić kapitał na wyższym procencie, niż co trzy miesiące zakładać lokaty z coraz niższym oprocentowywaniem. Zdaje sobie sprawę, z uproszczonego modelu przedstawionej analizy, postaram się wrócić do tej zasady w innych postach aby wskazać na które zmienne gospodarcze warto spojrzeć, ażeby nieco po prognozować.


Myślę, że trzymając się tych czterech zasad nasz kapitał będzie efektywniej zarządzany, a tym samym pozwoli nam więcej zarobić, a to przecież jest najważniejsze. Piszcie proszę komentarze, zadawajcie pytania zapraszam do dyskusji oraz innych materiałów na moim blogu.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

"Emerytalna ruletka"

Free Picture: Pocket Watch IV ID: 31716
Prima aprilis to nie najlepszy moment do wprowadzania poważnych zmian w systemie emerytalnym. W końcu ktoś może sobie pomyśleć, że to żart. Jeśli chodzi o emerytury to chyba nikomu nie jest do śmiechu. Z reformy emerytalnej wpro - wadzonej w roku 1999, nie pozostało już prawie nic. Czy to dobrze, czy źle – przyjrzymy się.



Zaczniemy od historii. Reforma emerytalna została wprowadzona w pakiecie z trzema innymi reformami (oświatową, administracyjną, służby zdrowia). A, tak swoją drogą pamiętacie, co robiliście w tamtym czasie? Podejrzewam, że mało was to obchodziło, jakie reformy i dlaczego zostają wprowadzane. Według początkowych założeń reforma miała stworzyć powszechny system emerytalny, łączący wszystkie grupy zawodowe. Ta właśnie zasada, powszechności i równości względem systemu była podstawą, na której reforma miała odnieść sukces. W roku 2000 zmienił się rząd (SLD i PSL), który zaczął stopniowo odchodzić od założeń reformy. Najpierw przywileje wywalczyła służba mundurowa, a następnie w nieco bardziej hałaśliwy sposób, górnicy. Nie udało się również zlikwidować KRUSu oraz emerytur pomostowych.


I tak z reformy powszechnej nic nie zostało. Cały system miałby z punktu widzenia Państwa racje bytu tylko w sytuacji, w której objąłby wszystkich obywateli. Tak się jednak nie stało. Drugim ważnym założeniem reformy było urynkowienie naszej emerytury. Miało się to odbyć właśnie poprzez II filar, czyli Otwarte Fundusze Emerytalne. W początkowym okresie wpłacaliśmy do OFE 7,3% pensji, a od ok. dwóch lat wpłacamy zaledwie 3 %. OFE oczywiście nic nie robiło za darmo i nawet na początku sowicie kazało sobie płacić. W ciągu pierwszych 4 lat opłata za zarządzanie wynosiła nawet 10% wpłacanej składki. Aktualnie wynosi 3,5% wpłacanej kwoty. Dlatego też, wokół samej reformy i OFE pojawiło się wiele kontrowersji w szczególności, co do zasadności istnienia OFE. Trzeba pamiętać, że początkowe opłaty nie wzięły się z nikąd i osoby odpowiedzialne za negocjacje z przedstawicielami OFE stawek wynagrodzenia powinny się bardziej przyłożyć.


Podejmowane przez Państwo decyzje w spawie funduszy jasno wskazują na to, że funkcjonowanie OFE się Państwu nie opłaca. Ale, czy może nam się opłaca zostać w OFE? I tu, przechodzimy do „żółtych papierów". Każdy z nas od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 roku musi zadecydować czy wspomniane niecałe 3 % (2,92% dokładnie) dalej będziemy przesyłać do OFE czy całość naszej składki będzie wpływać do ZUS. Formularze są żółte, to chyba taki żart, że niby w OFE zostaną sami szaleńcy!? Jeżeli nie złożymy oświadczenia w ZUS do 31 lipca, to automatycznie całość naszej składki zostanie przesłane do ZUS. Oprócz wyboru warto wiedzieć też, że zmniejsza się opłata od składki wpłacanej do OFE o połowę do wartości 1,75%. Dodatkowo na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego wszystkie zgromadzone środki w OFE, co miesiąc, stopniowo będą przenoszone do ZUS. Tak więc całość emerytury i tak będziemy dostawać z ZUS. Czwartą zmianą jest zakaz inwestowania OFE w obligacje skarbu Państwa. Jednocześnie zostały podniesione limity inwestycyjne w akcje spółek giełdowych i obligacji korporacyjnych.


Pora na konkluzje. Po pierwsze wszystko dotyczy ok. 15 % składki miesięcznie odprowadzanej z naszej wypłaty. Zatem bez względu na to, co postanowimy i tak największe znaczenie będzie mieć demografia i to ile osób będzie pracowało na emeryta jak będziemy przechodzić na emeryturę. Po drugie, trzeba liczyć się z tym, że za jakiś czas rządzący mogą stwierdzić, że zamykają OFE i automatycznie zostaniemy przeniesieni do ZUS, bez pytania o zgodę. Zatem można zapytać, po co decydować? Niestety, trzeba, a nawet powinniśmy, bo jeżeli rządzący nie zauważyli, że już przeszło od 20 lat jesteśmy w gospodarce rynkowej, to może warto by im to przypomnieć. Każde rozwiązanie oparte na zasadach rynkowych jest lepsze od systemu repartycyjnego. W pierwszym dążymy do tworzenia wartości, na którą mamy wpływ, możemy nią dysponować i zarządzać, w drugim system nie tworzy się niczego, zapewnia on tylko przetrwanie (bardzo nie pewne przetrwanie). 


W gospodarce rynkowej chodzi o to, aby dostrzegać i tworzyć wartość, a następnie z niej korzystać. Nie pozbawiajmy się zatem tego, do czego tak dążyliśmy, do wolności wyboru, również w sferze swoich finansów. Przypomnę również, że na początku funkcjonowania jednostki funduszy średnio wyceniane była na ok.10 PLN, aktualnie większość funduszy jest wyceniana na 35 - 36 PLN. W ciągu 15 lat fundusze średnio wypracowały uczestnikom wzrost wartości składki o 250 %. Żyjąc w takim a nie innym systemie musimy się godzić na reguły w nim panujące, a negacja czy szukanie rozwiązań sztucznych, nie rynkowych, doprowadza do irracjonalnych sytuacji. Rynek nie jest idealny, a bywa również kapryśny i niesprawiedliwy, ale tak jak w przypadku demokracji, do tej chwili nic lepszego nie wymyślono.



Zachęcam do zadawania pytań, komentowania – to jest naprawdę ważna dyskusja, nie z powodu tych 3 %, ale z powodu tego, do czego w swoim życiu powinniśmy dążyć, do tworzenia wartości.